Syndrom poniedziałku. Jak uratować 43 lata?

Rok to 52 tygodnie, 52 tygodnie pomnożone przez 5 dni pracy dają 260 a te pomnożone x załóżmy 60 lat daje 15600 dni czyli 374400 godzin. Jeśli 15600 podzielisz przez 365 co wyjdzie? Odpowiedź to blisko 43…lata… Czy planujesz przeżyć aż 42,7 roku z objawami depresji spowodowanej przez syndrom poniedziałku?

Skąd się to bierze?

Ostatnio w mojej głowie pojawiła się myśl-to pragnienie wolności. Człowiek czuje, że tylko w weekend albo w czasie urlopu robi to, czego pragnie. Uważa, że tylko wtedy ma wpływ na to co robi.

Ale czy na pewno tak jest?

Kto wybrał, dokąd wyśle swoje c. v.? Mniej więcej po 3 miesiącach (często po tygodniu) wiesz już zazwyczaj, czy czujesz się dobrze w danym zespole, czy coś do niego wnosisz, czy Twoja praca ma sens, czy jest zgodna z tym, co lubisz robić ?

Kto decyduje, że pomimo upływu 3 miesięcy i rosnącej frustracji nadal jesteś w tym samym miejscu?

Co z przedsiębiorcami? Kochany samozatrudniony, przedsiębiorco – kto założył firmę i podjął decyzję służby ludziom a potem traktuje ten własny wybór jako przymus? Czy myślisz, że jeśli Tobie jest źle tam gdzie jesteś, to innym będzie z Tobą tam dobrze?

Czy to na pewno są przymusy czy jednak wolność wyboru? Może wybierasz tkwienie w obecnej sytuacji?

Może na to miejsce, które Ciebie męczy czeka ktoś inny, kto będzie w nim funkcjonował z pasją, radością i zaangażowaniem? Może ktoś inny polubi tych ludzi?

Co by się stało gdybyś wypisał czy wypisała wszystkie za i przeciw przebywania w miejscu, które wywołuje Twój poniedziałkowy strach już nawet w niedzielę rano? Może plusów byłoby jednak więcej i mógłbyś to miejsce polubić? A jeśli minusów jest o wiele więcej albo są tylko one, to warto pomyśleć, gdzie będziesz za rok, za pięć, za dziesięć jeśli nadal będziesz tam, gdzie wybrałeś a gdzie jest Tobie źle?

Gdzie jest Twoje miejsce, którego możesz nie zobaczyć nigdy, jeśli zostaniesz tam, gdzie Tobie nie jest dobrze? Zapytaj siebie – Czego tak naprawdę chcę? Co lubię robić? I rób to…

Kochasz gotować-gotuj, kochasz biegać-biegaj…maluj, śpiewaj, naucz się grać, pisz, wsiądź na rower albo graj w bilarda…

Jesteś wolnym człowiekiem – masz wolność wyboru – co wybierzesz w najbliższy poniedziałek? Czy znowu dotknie Ciebie syndrom poniedziałku?

Jest jeszcze coś, mam wielką prośbę. Świadomość, że ktoś czyta moje wpisy, daje mi wielkiego kopa do pisania. Proszę zostaw komentarz, oraz zapisz się do newslettera. Dziękuję.


Email :
Imię :

Uściski

M.